GRUDZIEŃ
29
gru
2015
24
gru
2015
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia
Serdeczne życzenia radosnych Świąt Bożego Narodzenia.
Spędzonych w
cieple rodziny.
Zdrowia i energii, na co dzień,
oraz uśmiechu.
I pięknie pachnącej choinki.
23
gru
2015
20
gru
2015
Na słodko
Koniec
roku zbliża się wielkimi krokami, święta tuz tuż a czasu wolnego jak na
lekarstwo. Jak to mówię ciągle coś…
Chciałam
dziś zaprezentować brelok do kluczy filcową maffinkę. Powstał on, jako przykładowa
praca na Siłownię Twórczą „Na słodko”. gdy mogłam wybrać temat kolejnej siłowni długo zastanawiałam się nad tematem
Siłowni Twórczej. Różne tematy przychodziły mi do głowy, ale równie szybko
stwierdzałam, że to nie był dobry pomysł. Temat "Na słodko" wpadł mi
do głowy, gdy stałam przed szafką ze słodyczami i myślałam, na co mam ochotę.
Przyznajcie się, tak naprawdę żadna z nas nie odmówi sobie słodyczy, choć za
każdym razem mówi sobie w myślach, że to ostatni raz, przechodzę na dietę.
Moim zdaniem słodycze pasują do każdej sytuacji. Pasują, gdy mamy, co uczcić i pasują również, gdy mamy, w serduchu małe lub większe żale.
Muffinki, cukierki, czekoladki, ciacha - to wszystko są przyjaciele każdej kobiety.
Moim zdaniem słodycze pasują do każdej sytuacji. Pasują, gdy mamy, co uczcić i pasują również, gdy mamy, w serduchu małe lub większe żale.
Muffinki, cukierki, czekoladki, ciacha - to wszystko są przyjaciele każdej kobiety.
a oto moja propozycja...
14
gru
2015
Test dla KOKARDKI - "Kowalik" zakończony
Praca
nad wzorem „Kowalik” zakończona. Haftowało się bardzo przyjemnie i zaskakująco szybko.
W przypadku tego testu wielu minusików nie odnotowałam. Spowodowane było to zapewne
tym, że znam już produkty firmy Kokardka i to jak wygląda taki zestaw. Więc nic
nie zaskoczyło mnie pozytywnie bądź negatywnie. Nadal przeszkadzały mi linie backstich. Podobnie jak w trakcie poprzedniego
testu przy wieczornej pracy nad haftem zdarzało mi się zastanawiać, jaki kolor
krzyżyka muszę postawić gdyż linia zakrywała symbol. Moim zdaniem linie te mogłyby być zaznaczone w innym kolorze.
11
gru
2015
TUSAL 12/2015
Rok dobiega końca, ostatnia odsłona słoiczka. Trzeba było troszkę upychać
skrawki nici, ale słoiczek wystarczył na cały rok. Aż nie do wiary, że miną już
rok.
7
gru
2015
KOKARDKA - start z kolejnym testem
Kilka
dni temu dostałam kolejną paczkę z Pasmanterii Kokardka. W paczuszce znalazł się
ten oto właśnie zestaw „Kowalik”.
W skład
zestawu wchodzi:
o Kanwa Aida o
gęstość 54 oczka.
o Igła.
o Wzór graficzny.
o Organizer w muliną.
Przesyłka
zawierała również drewniana ramkę, nie jest ona jednak częścią zestawu. Ramkę należy
kupić oddzielnie.
25
lis
2015
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ LISTOPAD
LISTOPAD
Dziś
kolejna odsłona kalendarza Lizzie Kate.
Powiem szczerze brnę przez tan Sal i czekam aż będzie koniec, a że jestem osobą,
która nie lubi mieć niedokończonych spraw to tak brnę. Już listopad koniec roku
zbliża się nieubłaganie. Kiedyś, gdy byłam młodsza nie podchodziłam do tego
sentymentalnie. Teraz chyba z wiekiem zaczynam podsumowywać, co udało mi się osiągnąć
i czy mogłam więcej. Jakiś smutny jest ten
miesiąc listopad czy tez tak macie.
23
lis
2015
Nowa przygoda i pasja
Jak
obiecałam pokaże Wam dziś jak przebiega moja przygoda z florystyką. Jestem ogromnie
zadowolona, że się zdecydowałam spróbować i powiem szczerze zaczyna mi się podobać.
22
lis
2015
KOCI ŁAPCI
Witajcie
w ten listopadowy ciepły weekend. Chciałam wam dziś pokazać koteczka, który
niedawno wskoczyła na kanwę i tam został. Hafcik powstał na zamówienie do
pokoiku małej dziewczynki. I trafił już w jej łapki a ona skomentowała to słowem
MIAŁŁŁŁ… wiec podejrzewam, że się spodobał.
11
lis
2015
6
lis
2015
Test dla KOKARDKI - zakończony
Moja
praca nad kartką od Kokardki dobiegła końca. Ogólnie pracowało mi się dobrze
jednak nie będę ukrywać pewnych minusików, które moim zdaniem napotkałam.
4
lis
2015
NEOCRAFT - Jesień
Od dawna
podobał mi się wzór jesiennej dziewczynki firmy Neocraft. Jednak zawsze było coś
ważniejszego do wyhaftowania i podjęcie się pracy nad tym wzorem ciągle się przesuwało.
Przesuwało się dość długo, aż tu nagle na Turkusowym hamaku pojawił się temat
siłowni twórczej na temat jesieni. I właśnie to był impuls, że właśnie teraz
jest świetna okazja żebym mogła wyhaftować swój wymarzony wzór. Opłaciło się i
to podwójnie. Po pierwsze mam już moją jesienną dziewczynkę, a po drugie i
chyba najważniejsze moja praca została doceniona i zdobyła pierwsze miejsce. Dziękuje
wszystkim, którym moja praca się spodobała i chcieli na nią zagłosować.
29
paź
2015
Przesyłka od KOKARDKI

Wczoraj
do mych drzwi zapukał listonosz z wyczekiwaną paczką od KOKARDKI. Przesyłkę otwierałam
z wielkim podekscytowaniem, gdyż byłam ogromnie ciekawa jej zawartości i tego,
jakie cudeńka będę miała przyjemność testować.
Zacznę
od najważniejszej rzeczy, a mianowicie od karteczki „Zima”. Właśnie taka
przypadła mi w udziale i powiem szczerze jestem nią zachwycona. Przypomina mi ona,
bowiem dzieciństwo i to jak z czapce z pomponem biegałam po podwórku oczekując aż
dziadek przyniesie do domu choinkę.
W skład zestawu wchodzi:
o
Kanwa Aida o gęstość
54 oczka.
o
Igła.
o
Wzór graficzny z czytelną
instrukcją w 13 językach.
o
Biała koperta.
o
Rozkładana kartka z wyciętym
otworem i podmalowanym tłem.
o
Organizer w muliną.
28
paź
2015
Biżuteryjnie
Dziś na Mulinkuje coś, czego
jeszcze nie było. To, co większość kobiet lubi najbardziej. (Nie licząc hafciarek,
bo my lubimy najbardziej MULINĘ). A mowa tu o biżuterii. Jedną zrobiłam sama a drugą
zostałam obdarowana.
Zacznę
od tego, co wyszło z moich raczek. Jest to broszka w kolorze czerni. Było gorąco
gdyż igrałam z ogniem. Bez ofiar i większych strat udało mi się zrobić kwiat z
podpalanego materiału. Cieszę się, że udało mi się znaleźć taki materiał, który
nie skręca się pod wpływem temperatury. Dzięki temu powstał płaski kwiat, jaki
był moim celem. Ale wystarczy gadu gadu podziwiajcie jestem ciekawa waszej
opinii.
21
paź
2015
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ PAŹDZIERNIK
PAŹDZIERNIK
Ten Sal
przez wiele osób zmotał porzucony i nieskończony, trochę to rozumiem skoro
organizatorka już nie prowadzi bloga. Ja jednak nie lubię zostawiać niczego niedokończonego.
Październik
zaowocował u mnie w nowe decyzje. Z praca ciągle krucho. Nie wielu pracodawców lubi
mamy maluchów. Też to trochę rozumiem, ale ciągle mam nadzieję, że dostane
szanse żeby się wykazać. Wracając jednak do decyzji, które podjęłam. Zapisałam się
do szkoły florystycznej, to było moje marzenie już od kilku lat. Do tej pory
niespełnione marzenie. Wiec zaczęłam je spełniać. Mam nadzieję, że także i tą
sprawę uda mi się zakończyć. Trzymajcie kciuki.
14
paź
2015
Szyła, szyła i uszyła.
Dziś
nadszedł dzień, w którym wyjawię, co to za zielone krzyżyki niedawno
pokazywałam na Mulinkuje. Niektóre z was zgadły, jesteście świetne w rozpoznawaniu
worów. Hafcik, który powstał to grzybki.
13
paź
2015
TUSAL 10/2015
Kolejna
odsłona słoiczka tym razem w klimacie jesiennym. Już musiałam zacząć upychać
skrawki niteczek, ale myślę, że do końca roku spokojnie wystarczy.
8
paź
2015
Wytrzymać bez haftowania - nie da się.
Króliczek
skończony wiec trzeba brać się za coś nowego wczoraj wskoczyło na tamborek
kilka krzyżyków. Zdecydowałam się na haft na białej bawełnie. Powiem szczerze,
że troszkę trudno, ale cóż jak się wymyśliło to trzeba sprostać wyzwaniu, które
się podjęło.
5
paź
2015
Bebunni
Już
jest, już go mam, a to wszystko dzięki Emilii z bloga„Moja pasja, mój świat”. Emila wyhaftowała mnóstwo króliczków z tej serii,
jeśli nie wszystkie. Króliczki śliczne i zachwycające swą delikatnością jednak
w moje łaski wkradł się chyba najmniejszy króliczek.
Wzór wyhaftowałam na plastikowej kanwie z wykorzystaniem muliny
Ariadna i Dmc (kolorki dobierałam sama). Wyhaftowany i wycięty wzór podkleiłam
na obłoczku z białego filcu i ozdobiłam różowymi gwiazdkami, które już widzieliście
w poście o przydasicach.
30
wrz
2015
Przydasie :)
Będę
się przechwalać, a co. Mam, czym to będę. Ostatnio miałam troszkę więcej czasu (sam nie wierzę w te słowa, ale jednak) ten
czas wykorzystałam na porządki w domu, porządki w przydasiach i akcesoriach
hafciarskich. Jak również na samotny wypad na zakupy. Kilka nowych rzeczy przybyło,
ale też znalazłam takie, których jeszcze nie zdążyłam wykorzystać, ani wam
pokazać, a które to kryły się zakamarkach szuflady. Już mam kilka pomysłów na wykorzystanie
niektórych z nich. Troszkę tego wolnego czasu poświęciłam na hafciki, więc niebawem
nowe dzieło.
24
wrz
2015
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ WRZESIEŃ
WRZESIEŃ
Osoby, które zaglądają tu, co jakiś czas wiedzą, czym jest dla mnie wrzesień.
Wrzesień = przedszkole jest coraz lepiej, popłynie mała łezka po policzku
Łukaszka przy rozstaniu, ale w przedszkolu zaczyna być aktywnym dzieckiem. Wykonuje
prace plastyczne, poznaje wyliczanki pioseneczki, których oczywiście musi
nauczyć mamusię i tatusia. Jeśli chodzi o mnie rozterek w głowie, co niemiara. Taka
już ze mnie myślicielka ciągle myślę jak rozwiązać swoje sprawy sprawy, które
ciągle kłębią mi się w myślach. Mój mąż radzi mi żebym pozostawiła poszukiwanie
pracy swojemu biegowi, ale nie, potrafię.
17
wrz
2015
Bear :)
Witajcie,
hafcik skończony i wszystko wskazuje na to, że znów się wciągam w mulinkowy
świat. Tajemnicze gwiazdki znalazły towarzystwo. Wzór pochodzi z Cross Stitcher
2010 marzec. Podobał mi się od jakiegoś czasu, i czekał w kolejce na odpowiedni
moment. Taki się nadarzył, ale więcej o tym, co skłoniło mnie do wykonania tej
pracy napisze wkrótce. Tym czasem miłego oglądania i udanego zbliżającego się
weekendu.
13
wrz
2015
TUSAL 9/2015
Czas
leci nieubłaganie, niedawno zaczynała się słoiczkowa zabawa, a teraz już jej 9
odsłona. Jeszcze troszkę i kolejny roczek za nami. Jak już wiecie wrzesień jest
dla mnie burzliwy. Mnóstwo zmian, nowa organizacja dnia. Dziękuję Wam za słowa
wsparcia pod ostatnim postem. Mam nadzieje, że wszystko się ułoży po mojemu, w
odpowiedniej kolejności, tak aby rzeczy które są dla mnie priorytetami takimi
zostały.
9
wrz
2015
Wzorek już wybrany
Wracam
do krzyżyków, pomalutku wskoczyło już kilka na kanwę. Ciężki okres teraz mamy. Adaptacja
mojego synka do przedszkola przebiega ciężko, nie spodziewałam się, że będzie
aż tak ciężko. Emocje często biorą, górę, choć staram się te negatywne przed
nim ukrywać. Wychodzę z przedszkola i wyje jak bóbr. A dodatkowo dopadła mnie angina,
która powaliła mnie na cały weekend. Ale wracając do krzyżyków. Wzór wybrany
pierwsze krzyżyki jak widać na zdjęciu poniżej już są wiece teraz czekajcie i trzymajcie
kciuki za dalsze postępy.
29
sie
2015
Sówka bibliotekarka
Witajcie
po długiej nieobecności wróciłam do domu, a tym samym postaram się regularnie
odwiedzać wasze blogi i Mulinkuje. Co prawda wrzesień będzie dla mnie
przełomowy i nie ukrywam, że stresujący. Postaram się nie zostawiać blogowego
życia. Lada dzień mój mały synek idzie do przedszkola, a ja nadal poszukuje
pracy. Gdzie jedno i drugie jest mega ciężkie dla matki, która ponad 2 lata spędziła
z dzieckiem w domu. Trochę trudno jest mi się skupić na swoim hobby gdyż moja
głowa jest zaprzątnięta tymi przełomowymi chwilami. Jednak wzięłam się trochę
do pracy i powstała sówka mądra główka dla mojego syneczka. Ochotę na jej wykonanie
miałam już od momentu, kiedy mąż zrobił synkowi półeczkę na książki. Sówka właśnie
została bibliotekarką i zdobi ową półeczkę. Synek zachwycony, w trakcie rozmowy
z babcią przez telefon chwali się i pokazuje babci sówkę (jeszcze nie zdaje
sobie sprawy, że przez telefon nic nie widać).
20
sie
2015
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ SIERPIEŃ
SIERPIEŃ
Sierpień
to miesiąc rocznic. W tym miesiącu obchodziłam urodziny. A także obchodziliśmy
z mężem czwartą rocznice ślubu. Ten sierpień jest także inny od poprzednich. A
to dlatego że szykujemy wyprawkę dla naszego małego synka, który idzie do
przedszkola.
14
sie
2015
TUSAL 8/2015
Witajcie
ja nadal w rozjazdach i nadal hafciarsko niewiele. Słoiczek także zastępczy, a
w nim kilka niteczek z pewnego salowego obrazka.
6
sie
2015
Pozdrowienia z wakacji
Witajcie,
mam nadzieje, że Mulinkuje jeszcze nie uciekało Wam z pamięci. Zaniedbuje ostatnio
blogowy świat. Ale jesteśmy, na wkacjach i napawam się chwilami z moimi
chłopakami. Obiecuje już niebawem wrócę do blogowego życia.
Pozdrowienia
i buziaki.
31
lip
2015
Zrobione z miłością
Witajcie
dziś post nietypowy. Poświęcony moim dwóm panom. A konkretnie temu, co ten
większy pan (dalej mężuś/tatuś), zrobił dla tego mniejszego facecika (synusia).
Jakiś
czas temu nakręciłam się na urządzanie pokoiku dla syneczka, w końcu duży
chłopak z niego. Od września przedszkolak. Były literki filcowe, firanka i
dywanik dziecięcy. Zaczęło robić się kolorowo. Jednak czegoś brakowało. Miejsca
na liczne zabawki i książek. Nasz synuś uwielbia książeczki. Potrafimy jednego
ranka przeczytać około 5. Zabawki można wrzucić do skrzyni, ale do książek
trzeba uczyć szacunku już od małego. I tak przekładałam te książki z półki na półkę.
A miejsca na nie jak nie było tak nie było. Zaczęłam szukać półki na książki do
pokoju dziecięcego. Wiadomo w Internecie można kupić wszystko. Wpadło mi kilka
w oko, jednak ceny powalały. Wybór padł
na najtańszą, która mi się spodobała, pokazałam ją mężowi. Oglądałam zdjęcia
tej półki, myślałam i wymyśliłam. W końcu do czegoś te narzędzia w domu mamy. Pouśmiechałam
się do męża, pochodziłam troszkę za nim i padła decyzja, że robimy taką sami. Robimy
dużo powiedziane. Moja rola polegała na wymyślaniu, jaką chce farbę. Gdzie ma wisieć
półka i wiele innych ważnych dla mnie spraw. Rola męża polegała na wykonani
wszystkich prac samodzielnie. No czasami z małym pomocnikiem, z którym praca
szła dwa razy dłużej, bo trzeba było pilnować wszystkich ostrych narzędzi. Nawet
wiertło próbował wsadzić sobie do ucha (groza). Jestem bardzo zadowolona z
półeczki i dumna z mich chłopaków. Koszt, jaki ponieśliśmy robiąc ją sami
zmniejszył się o połowę od kupionej.
24
lip
2015
Mały monogram
Monogram,
który dziś Wam prezentuję powstał bez powodu, spontanicznie. Spojrzałam na
jedno kolorową poszewkę na jasiek i pomyślałam coś można tu wyhaftować.
Przypomniało mi się, że gdzieś w licznych folderach miałam maleńki wzór
monogramu. Troszkę to potrwało nim namierzyłam poszukiwany wzorach. Ciekawi mnie czy Wy również macie całą masę wzorów przechowywanych gdzieś w szufladzie, bądź folderach
skrytych w zakamarkach twardego dysku. W pierwszej chwili chcecie je na pewno
wyhaftujecie. Myśl ta kołacze się po głowie do momentu aż zobaczycie jeszcze
piękniejszy wzór, który teraz chcecie haftować. Ten poprzedni przesuwacie na
dalszy plan. Ja tak mam. Dzieje się tak wręcz notorycznie, czasami
mam myśli żeby przestać przeglądać wzory, bo nie wyhaftowałam tych, które mi
się podobały do tej pory. Ale cóż począć jak one wszystkie takie ładne.
A Wy
jak przechowujecie swoje wzory i czy przesuwacie hafciarskie plany z dnia na
dzień.
22
lip
2015
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ LIPIEC
LIPIEC
W
tym roku lipiec zwariował. Na nic nie mam czasu, mam wrażenie, że nie dam rady ogarnąć
bieżących spraw, a tym bardziej bloga i haftowania. Przez cały dzień ciągle coś
i coś. I chyba tyle mogę napisać o lipcowym, hafciku. Cieszę się, że jakaś
powstał. Postaram się poprawić.
15
lip
2015
TUSAL 7/2015
Witam
dziś kolejna odsłona słoiczków. Tym razem u mnie dwa słoiczki. Jeden, który
znacie w nim, co prawda mulinek za wiele nie przybyło, bo hafciarsko nie wiele się
działo. Drugi słoiczek powstał z potrzeby. W trakcie nawijania brakującym mulinek
pozostawało po nich mnóstwo, papierków które, po całym mieszkaniu roznosił mój
synek i znajdywałam je to tu to tam. I właśnie, aby uniknąć wszechobecnych
papierków znalazły swoje miejsce w słoiczku.
11
lip
2015
Paleta mulin Ariadna
Udało
się zakończyć zabawę z nawijanie mulinek. Trochę mi to zajęło, nawijanie i
oczekiwanie na paczkę z dodatkowymi dwoma pudełkami. Ale od teraz mam całą paletę
muliny Ariadny w zasięgu reki, tylko brać się do pracy.
4
lip
2015
Powód nie haftowania
Witajcie
mam wyrzuty sumienia, bo ostano trochę zaniedbuję haftowanie. A wręcz
hafciarsko to nic się nie dzieje, spowodowane to jest piękną pogodą, która
sprzyja spacerom na świeżym powietrzu, a konkretnie częstym wypadom do lasu. Mam
kilka haftów w planach, dwie metryczki i mele, co nieco, ale ciężko zacząć. Jest
także pewna rzecz, która nie daje mi spokoju. Postanowiłam uporządkować mulinki,
trzeba je nawinąć na bobinki i będzie już cała paleta muliny Ariadna. Jeszcze trochę
mi to zajmie, ale postaram się, aby niebawem powstał post hafciarski. Tym
czasem miłego weekendu.
29
cze
2015
Filcowe literki
Z
miłości do dziecka rodzice są w stanie poświecić wiele żeby temu małemu
człowieczkowi żyło się wyjątkowo. Początkowo jest to pielęgnacja, troska, pieszczoty
i przytulanki. Jednym słowem MIŁOŚĆ. Początkowo to wystarcza. Następnie dziecko
interesuje się barwnym światem, poznaje nowe rzeczy. My rodzice chcemy dać mu to,
czego sami nie mieliśmy, a pragnęliśmy mieć. Każdy, jako dziecko marzy o pięknym
kolorowym pokoiku jak z bajki. My z Łukaszkiem jesteśmy na etapie tworzenia
takiego pokoju. Kolorowego, który stymulowałby jego zmysły. Oczywiście można pojechać
do super fajnego sklepu i kupić wszystko, co potrzebne żeby taki pokoik zrobić.
Jedna nie o to chodzi. Sztuka polega na tym żeby w pokoiku było widać miłość i
chęć poświęcenia czasu tej małej istotce. Ja zapragnęłam żeby mój synek patrząc
na otaczające go przedmioty miał w pamięci, że zrobiła je mama z myślą tylko o
nim. I właśnie z myślą o Łukaszku powstała girlanda z literek i dwie papużki.
27
cze
2015
Stokrotki
Piękne
stokroteczki czyż nie prawda, właśnie takimi małymi ślicznościami jest usiany
trawnik u mojej babci na wsi. I to one były sprawcą i powodem wyboru mojego kolejnego
wzoru do haftowania.
25
cze
2015
Mulinkuje na Facebooku
Witam
od dziś Muinkuje możecie znaleźć także na Facebooku. Są to moje pierwsze kroki
na tym portalu wiec wybaczcie, jeśli zdarza się jakieś gafy. Zapraszam
serdecznie, a już w weekend nowy post hafciarski.
20
cze
2015
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ CZERWIEC
CZERWIEC
Czerwcowa odsłona Salu
Kalendarzowo z Lizzie Kate. Tego typy zabawy uświadamiają mi
upływający czas. Mamy już czerwiec za oknem śliczna, słoneczna pagodo niesprzyjająca
robótkom ręcznym. Ciężko się zorganizować żeby postawić kilka krzyżyków. Większość wolnego czasu spędzamy z rodzinką na świeżym powietrzu.Spacerom
nie ma końca. Ale jeszcze nie jest tak źle. Udało się zrobić czerwcowy hafcik
na czas. Haftuje się je przyjemnie i szybko. Miłego oglądania
i przyjemnie spędzonego weekendu.
16
cze
2015
TUSAL 6/2015
Dziś króciutko bez zbędnych słów. Oto moja odsłona Tusalowego czerwcowego słoiczka. Mulinki już niebawem trzeba będzie poskromić i je ugnieść, bo próbują wydostać się ze słoiczka.
5
cze
2015
Sal wiosenno - letni ~ FINAŁ
Właśnie
dziś jest ostatnia odsłona Salu wiosenno – letniego w moim wykonaniu. Niektóre uczestniczki
tej zabawy już ją ukończyły. Ja jednak nie śpieszyłam się zbyt mocno. Szczerze to
chwilami myślałam, że nie zdołam zmieścić się czasowo w harmonogramie, jaki
sobie przyjęłam. Chwil zwątpienia było mnóstwo. Zdarzało się zwykłe zamęczania,
a także znudzenie wzorem. Były też sytuacje, kiedy nie byłam zadowolona z
efektów pracy i to było chyba najgorsze. Jeden niewielki fragment z całego wzoru,
który moim zdaniem nie wyglądał dobrze powodował, że całą pracę uznawałam za
zmarnowaną. Jednak udało się skończyć na czas. Po wypraniu, gdy zniknęła ślady
mazaka hafcik zaczął mi się podobać i teraz jestem zadowolona z efektu
końcowego. Na koniec kilka zbliżeń na poszczególne fragmenty wzoru jak również
prezentacja całości.
30
maj
2015
Pamiątka Ślubu
Już
po ślubie. Pamiątka trafiła w ręce nowożeńców. Także mogę ją zaprezentować, na
blogu. Pamiątka malutka, skromniutka, bez wielu ferii barw. Ale właśnie tak
miało być. Chciałam ją wykonać haftem krzyżykowym jednak nie byłam pewna czy
młoda para gustuje w jakiś większych obrazach wykonywanych tą techniką. Jak również
nie wiedziałam czy mają miejsce na coś większego tam gdzie mieszkają. Jeśli chodzi
o kolory były dobierane po krótkim śledztwie (mam nadzieje, że trafiłam). A jak
Wy ocieniacie moją pierwszą pamiątkę ślubną.
23
maj
2015
Olśnienie - Ługa
Na początku
mojej przygody z haftowaniem miała miejsce rozmowa z doświadczoną już
hafciarką. Dowiedziałam się wtedy o wielu ciekawostkach. Niektóre już nie były
ciekawostkami, ale słuchałam by nie sprawić przykrości rozmówczyni. Opowiadanie
o swojej pasji sprawiało jej ogromną przyjemność (teraz mam podobnie, mogę gadać
i gadać o hafcikach). Jedna rzecz była wtedy dla mnie nowością. Mianowicie usłyszałam,
że powinnam dość mocno krochmalić skończony haft przed jego oprawieniem. Zdziwiłam
się trochę. Młoda i głupia pomyślałam, po co, przecież to będzie za szkłem. A jednak
chodziło o to by praca się nie pomarszczyła od wilgotnego powietrza już w
ramce. Nigdy się mi to nie przydarzyło, ale lepiej dmuchać na zimne, chyba jest
to słaba przyjemność oprawiać coś po raz kolejny. Więc ja biegusiem do babci. Jak
zrobić dobry krochmal? I babcia jak to babcia mówi: mąka ziemniaczana, wrzątek
i mieszasz. I tak nauczyła mnie tej tajemnej dla mnie na tamtą chwile mikstury.
Oczywiście nie było tak fajnie od początku. Ileż to razy wychodził mi taki „kisiel”,
którego się bałam wyrzucić żeby mi rur nie zatkało. Już, gdy opanowałam
zdolność tworzenia krochmalu robiłam to automatycznie. Było przy tym trochę
zachodu i często zniechęcona byłam już na początku. Aż tu jakiś czas temu
olśniło mnie w trakcie zakupów na dziale proszków, płynów i takich tam. Butelka
z napisem krochmal. Pewnie wiele z was to zna już od dawana, a ja młoda wiekiem
korzystałam z babcinych sposobów. Teraz już nie ma zniechęcenia. Chwila moment
i hafcik jest nakrochmalony.
20
maj
2015
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ MAJ
MAJ
Ten
miesiąc kojarzy mi się za zwyczaj w kwitną czyni kwiatami, drzewami i pięknym
wiosennym słoneczkiem. Tak jest przeważnie, co roku. Jednak nie tym razem. W tym
roku słono jest i owszem, ale w towarzystwie zimnego, nieprzyjemnego wiatru. Dodatkowo,
co chwile deszczowe chmury pojawiające się znikąd. Ta oto pogoda jak z
kalejdoskopu wywołała u mnie przeziębienie, które trwa już około 2 tygodni. Jakby
tego było mało dziecię patrząc tęsknie w okno mówi „mama słonko świeci idziemy
na dwór”. Wiatru już nie widzi. Gdy pada deszcze dziecię szczęśliwe nakłada
kalosze i „mamo idziemy skakać w kałuży”. Weź tu matko dojdź do zdrowia jak w
kałuży trzeba skakać. Gdy mąż załapał kilka dni wolnego, to ja chyc pod kocyk i
mówię, że nie wyjdę przez dwa dni. Wytrzymałam pod kocem pół dnia, bo jak bez moich
chłopaków nudno. Cóż mamy nie biorą zwolnień. Wiec w tym roku maj kojarzy mi się z gorącą herbatą z miodem
na przeziębienie.
19
maj
2015
Metryczka po oprawie
Dziś
tak szybciutko i króciutko chciałam Wam tylko pokazać jak się prezentuje
metryczka dla Hani po oprawie. Haftowałam ja już jakiś czas temu, ale dopiero
teraz doczekała się oprawy. Uważam, że ta naturalna ramka znakomicie dopełnia hafcik.
Końcowy efekt nie jest tylko moim udziałem. Ja zajęłam się haftowaniem, oprawą zajęła
się mama małej Hani.
18
maj
2015
TUSAL 5/2015
Witam,
aż nie chce się wierzyć, że to już majowa odsłona słoiczka. Za moim oknem piękne
słoneczko, a jak się wyjdzie na zewnątrz to w parze ze słoneczkiem mroźny, nie
przyjemny wiatr. Już połowa maja za nami a ja jeszcze w kurtce chodzę. Ale koniec już o tej nieprzyjemnej pogodzie w
słoiczku niteczek przybywa i tak będzie przez najbliższy czas. Jeden hafcik
kocze a już zaczynam coś nowego. Dokładnie wczorajszego wieczora zaczęłam coś
nowego, ale o tym w późniejszym terminie. Teraz majowa odsłona słoiczka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)