Powód nie haftowania

Witajcie mam wyrzuty sumienia, bo ostano trochę zaniedbuję haftowanie. A wręcz hafciarsko to nic się nie dzieje, spowodowane to jest piękną pogodą, która sprzyja spacerom na świeżym powietrzu, a konkretnie częstym wypadom do lasu. Mam kilka haftów w planach, dwie metryczki i mele, co nieco, ale ciężko zacząć. Jest także pewna rzecz, która nie daje mi spokoju. Postanowiłam uporządkować mulinki, trzeba je nawinąć na bobinki i będzie już cała paleta muliny Ariadna. Jeszcze trochę mi to zajmie, ale postaram się, aby niebawem powstał post hafciarski. Tym czasem miłego weekendu.



10 komentarzy:

  1. Mulina na bobinkach, to zupełnie inny komfort pracy. Też ostatnio nic nie wyszywam. Czekam aż to minie, bo trochę mi żal tego zmarnowanego czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, mam już część mulin na bobinkach i super się z nimi pracuje.

      Usuń
  2. Miłego nawijania . Praca z bobinkami na pewno będzie przyjemna,
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłej zabawy w świstaka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się chwilami czuje siedzę i nawijam, nawijam i nawijam.

      Usuń
  4. Ach, ile dobrodziejstwa na tych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniale mieć całą paletę muliny, wiem coś o tym.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie inny komfort pracy. Masz wszystkie kolory w zasięgu ręki tylko przebierać.

      Usuń
  6. Miłego nawijania mulinek :) Posiadanie całej palety, to wielka wygoda :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na Mulinkuje i za wszystkie komentarze.
W razie pytań, odpowiem bezpośrednio pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...