Filcowe literki

Z miłości do dziecka rodzice są w stanie poświecić wiele żeby temu małemu człowieczkowi żyło się wyjątkowo. Początkowo jest to pielęgnacja, troska, pieszczoty i przytulanki. Jednym słowem MIŁOŚĆ. Początkowo to wystarcza. Następnie dziecko interesuje się barwnym światem, poznaje nowe rzeczy. My rodzice chcemy dać mu to, czego sami nie mieliśmy, a pragnęliśmy mieć. Każdy, jako dziecko marzy o pięknym kolorowym pokoiku jak z bajki. My z Łukaszkiem jesteśmy na etapie tworzenia takiego pokoju. Kolorowego, który stymulowałby jego zmysły. Oczywiście można pojechać do super fajnego sklepu i kupić wszystko, co potrzebne żeby taki pokoik zrobić. Jedna nie o to chodzi. Sztuka polega na tym żeby w pokoiku było widać miłość i chęć poświęcenia czasu tej małej istotce. Ja zapragnęłam żeby mój synek patrząc na otaczające go przedmioty miał w pamięci, że zrobiła je mama z myślą tylko o nim. I właśnie z myślą o Łukaszku powstała girlanda z literek i dwie papużki.


Stokrotki

Piękne stokroteczki czyż nie prawda, właśnie takimi małymi ślicznościami jest usiany trawnik u mojej babci na wsi. I to one były sprawcą i powodem wyboru mojego kolejnego wzoru do haftowania.


Mulinkuje na Facebooku

Witam od dziś Muinkuje możecie znaleźć także na Facebooku. Są to moje pierwsze kroki na tym portalu wiec wybaczcie, jeśli zdarza się jakieś gafy. Zapraszam serdecznie, a już w weekend nowy post hafciarski. 


Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ CZERWIEC

CZERWIEC



Czerwcowa odsłona Salu Kalendarzowo z Lizzie Kate. Tego typy zabawy uświadamiają mi upływający czas. Mamy już czerwiec za oknem śliczna, słoneczna pagodo niesprzyjająca robótkom ręcznym. Ciężko się zorganizować żeby postawić kilka krzyżyków. Większość wolnego czasu spędzamy z rodzinką na świeżym powietrzu.Spacerom nie ma końca. Ale jeszcze nie jest tak źle. Udało się zrobić czerwcowy hafcik na czas. Haftuje się je przyjemnie i szybko. Miłego oglądania i przyjemnie spędzonego weekendu. 


TUSAL 6/2015

Dziś króciutko bez zbędnych słów. Oto moja odsłona Tusalowego czerwcowego słoiczka. Mulinki już niebawem trzeba będzie poskromić i je ugnieść, bo próbują wydostać się ze słoiczka.


 

Sal wiosenno - letni ~ FINAŁ


Właśnie dziś jest ostatnia odsłona Salu wiosenno – letniego w moim wykonaniu. Niektóre uczestniczki tej zabawy już ją ukończyły. Ja jednak nie śpieszyłam się zbyt mocno. Szczerze to chwilami myślałam, że nie zdołam zmieścić się czasowo w harmonogramie, jaki sobie przyjęłam. Chwil zwątpienia było mnóstwo. Zdarzało się zwykłe zamęczania, a także znudzenie wzorem. Były też sytuacje, kiedy nie byłam zadowolona z efektów pracy i to było chyba najgorsze. Jeden niewielki fragment z całego wzoru, który moim zdaniem nie wyglądał dobrze powodował, że całą pracę uznawałam za zmarnowaną. Jednak udało się skończyć na czas. Po wypraniu, gdy zniknęła ślady mazaka hafcik zaczął mi się podobać i teraz jestem zadowolona z efektu końcowego. Na koniec kilka zbliżeń na poszczególne fragmenty wzoru jak również prezentacja całości. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...