"I love dog" - Pinkeep

Witam. Trochę praca nad tymi pieskami trwała. Mam nadzieję żę śledzenie jak powstają pojedynczo zaciekawiło Was jak będą wyglądały wszystkie razem. I oto dziś je prezentuje. Zostały wyeksponowane, jako pinkeep. Już na etapie początkowym wiedziałam jak chcę, żeby wyglądały. Jak już pisałam, pieski są przeznaczone dla mojej 9 letniej chrześnicy Mai, jako prezent urodzinowy. Dlatego nie chciałam wstawiać tej pracy w jakąś poważna ramkę. Chciałabym, aby zagościły u niej na biureczku i pomagały w odrabianiu lekcji, zwłaszcza z matematyki, bo obie jej nie lubimy. To wykonania, pinkeepu wybrałam niebieska wstążeczkę, bo jest to jeden z ulubionych kolorów solenizantki. Wykonywałam, bo dwa dni, a konkretnie dwa wieczory. Początkowo nawet wpadł mi do głowy foto reportaż z etapów pracy nad nim, ale zmieniłam zdanie, gdy polała się pierwsza krew J. Nie, nie nic sobie nie obcinałam wszystkie palce mam na miejscu tylko jeden trochę uszkodzony. Ale już taka moja natura. W kuchni z nożem radze sobie całkiem dobrze, gorzej się dzieje, gdy próbuje go wykorzystać do czynności, do których nie jest stworzony np. wycinanie dość grubej tektury. Tak wygląda mój pierwszy w życiu pinkeep. Miłego oglądania i spokojnego wieczoru. 








14 komentarzy:

  1. Jakie słodziutkie :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt końcowy jest naprawdę wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały! Super oprawa...jest pewna że solenizantka będzie zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszedł pięknie i bardzo delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. efekt końcowy obrazka jest prześliczny oprawa super napewno będzie sprawiał dużo radości małej solenizantce

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że obyło się bez ofiar w ludziach :) Świetny pomysł na pinkeep :) Pieski przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieski śliczne ale również wszystkie prace są piękne, pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjny - czytasz w moich myślach, pod koniec roku chciałam sobie wyszyć i kotki i pieski i zrobić z nich właśnie pinkeepy ;o) widocznie wielkie umysły myślą podobnie ;o) hihi ;o)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiedziałam, że powstanie cudo z tych uroczych piesków :) A do tego forma wykończenia - rewelacja, jeszcze nie posiadłam tej umiejętności ale jestem na dobrej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Psiaki do mnie zdecydowanie przemawiają! Śmiechowe. Zastanawiam się czy nie zrobić ich właśnie na aukcję na rzecz schroniska :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na Mulinkuje i za wszystkie komentarze.
W razie pytań, odpowiem bezpośrednio pod Twoim komentarzem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...