Witam
znów zrobiłam sobie przerwę na Mulinkuje, niby nie długa, ale już troszkę się przykurzyło.
Nie krzyżykowałam przez ostatnie dni wcale, nie pojawił się nawet najmniejszy krzyżyczek.
Pojawiło się coś innego. Malutki, słodziutki misiaczek. Zadziało się to za
sprawą szarej niteczki i kilku no może troszkę więcej niż kilku kreseczek
postawionych przeze mnie na białej kanwie. Misiaczek już na wzorze mi się podobał,
a po wyhaftowaniu skradł moje serce całkowicie. W planach mają powstać trzy
misiaczki. A co z nimi zrobię, gdy będą już wszystkie zachowam, jako słodka tajemnicę,
która oczywiście Wam zdradzę, ale w późniejszym terminie. A dziś zapoznajcie się
z Misiowatym nr 1. Mam nadzieję, że w przeciągu kilku dni pojawią się kolejne. Czekajcie
cierpliwie.
31
sty
2015
20
sty
2015
TUSAL 1/2015
Po raz
pierwszy biorę udział w takiej zabawie. Słoiczek zrobiony. Przysiadły na nim
trzy barwne motyli. Przemyciłam trochę wiosennego nastroju, bo już mam dosyć
tej mglistej pogody. Raz w miesiącu każda z uczestniczek zabawy będzie pokazywać
swoje „kolorowe śmieciuszki”. W ramach przypomnienia dla Was, a w szczególności
dla samej siebie harmonogram Tusalowych wpisów.
20.01.2015
19.02.2015
20.03.2015
18.04.2015
18.05.2015
16.06.2015
16.07.2015
14.08.2015
13.09.2015
13.10.2015
11.11.2015
11.12.2015
19.02.2015
20.03.2015
18.04.2015
18.05.2015
16.06.2015
16.07.2015
14.08.2015
13.09.2015
13.10.2015
11.11.2015
11.12.2015
Mój
słoiczek wygląda tak….
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ STYCZEŃ
STYCZEŃ
Do niedawna
styczeń był po prostu pierwszym miesiącem w roku. Nic specjalnego z nim mi się
nie kojarzyło. Zmieniło się to dwa lata temu. Byłam w tedy w ciąży i czekałam
na przyjście na świat mojego syneczka Łukaszka. Według wyliczeń lekarza miał on
się urodzić na początku lutego. Strasznie się wiercił w tym moim brzuchu. Swoja
droga sporo kuksańców od niego dostałam. Jakoś czułam, że nie wytrzyma w tej
ciasnocie tak długo. Nagle 18 stycznia zaczęły się skurcze i wieczorem
pojechaliśmy do szpitala. No cóż pospieszył się chłopaczek i stwierdził, że
chce zobaczyć mamusie i tatusia. Pośpieszył się, ale potem się nie mógł zdecydować
czy na pewno tego chce. Zastanawiał się i zastanawiał. I tak po około 48
godzinach bolesnych skurczy dokładnie 20 stycznia drogą cesarskiego cięcia
pojawił się na świeci mały człowieczek, który dokładnie dziś kończy 2 latka. I od
tej pory styczeń jest dla mnie wyjątkowym miesiącem, w którym zmieniło się moje
życie.
19
sty
2015
Styczniowe zdobycze
Początek
roku przyniósł dla mnie kilka nowych przydasi. Niektóre kupiłam sama, niektóre
wpadły w moje raczki za sprawa innych osób, a jedna rzecz została podarowana
komuś innemu. I właśnie od niej zacznę.
Od jakiegoś
czasu słyszałam od mojej chrześniaczki żebym ja nauczyła haftować. Obiecywałam,
że poszukamy jakiegoś wzoru, zakupie jej mulinę i coś pokombinujemy. Współpracując
z mikołajem musiałam zakupić kilka prezentów dla dzieciaczków z rodzinki. Zupełnie
niechcący trafiłam na super zestaw haftu krzyżykowego dla dzieci. Fajne w nim
jest to, że ma dużą plastikowa igłę i nie ma obaw, że dziecko zrobi sobie krzywdę.
W skład zestawu wchodzą także dwie plastikowe kanwy z dużymi oczkami, co ułatwi
małej hafciarce w wykonaniu swojego pierwszego dzieła. Znajdziemy także kilka
wzorów graficznych i kilka motków nici. Mam nadzieję, że dzięki takiemu
początkowi do grona hafciarek przybędzie młodsze pokolenie. A oto kilka fotek
tegoż znaleziska.
9
sty
2015
Podkowa na szczęście
W ostatnim
czasie wykonałam kolejną karteczkę urodzinową. Wiem, że trafiła już ona do Pauliny,
więc mogę ją wam zaprezentować. Motyw
podkowy na hafciku wybrałam, aby spersonalizować karteczkę najbardziej jak się
da. Powędrowała ona do miłośniczki koni, więc wybór był prosty, gdy tylko
zobaczyłam ten wzorek wiedział, co wybrać. Do ozdobienia wykorzystałam także
metodę qullingu. Dzięki niej powstały trzy malutkie motylki. Może wglądają trochę
nieporadnie, ale to moje pierwsze kroki w tej technice.
Labels:
Haft krzyżykowy,
Kartki okolicznościowe,
Quilling,
Urodziny
5
sty
2015
Sal wiosenno - letni ~ 3
Kolejna
odsłona Salu wiosenno-letniego. Hafcik, który dziś prezentuje częściowo był
zrobiony już przy drugim terminie pokazywania postępów w zabawie. Trochę wtedy ubolewałam, że nie udało mi się go
skończyć i go nie prezentowałam. Ale dobrze się stało, bo przydał się w tym
miesiącu idealnie. A to wszystko, dlatego że obchodzę święta prawosławne. Jestem akurat dzień przed moja Wigilia
i Świętami Bożego Narodzenia. Więc szybciutko dokończyłam hafcik, gdyż nie miałam
czasy zrobić nic więcej i lecę świętować.
2
sty
2015
Kalendarzowo z Lizzie Kate
A konkretnie
kalendarzowo z Paulą, gdyż właśnie ona zorganizowała SAL. Do wyboru było trzy
wzory kalendarza. Ja jednak zdecydowałam się na jeden „Flip it bits”. Wzorek bardzo
mnie zauroczył, styczniowy jest już w moim posiadaniu i nie mogę się doczekać momentu
aż zacznę nad nim pracować.
Na dziś
tyle. Nie będę pisała posta z dalszymi planami hafciarskimi na 2015. Spowodowane
jest to moim wiecznym zakochiwaniem się w coraz to nowszych wzorach. Niby mam
jakieś wzory, które na pewno wyszyje w następnej kolejności, ale zmienia się ona
z dnia na dzień. Wiec nie będę usztywniać się jakoś listą, którą będę musiała przekształcać
poddam się instynktowi hafciarskiemu hi hi.
1
sty
2015
Szczęśliwego Nowego Roku
Składam najserdeczniejsze życzenia
wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
Dużo uśmiechu,
siły i wytrwałości w dążeniu do realizacji Waszych zainteresowań.
Sukcesów w każdej
sferze życia codziennego, samych słonecznych dni, przyjaźni i miłości.
Wielu buziaków
i samych życzliwych osób wokół.
Subskrybuj:
Posty (Atom)