Misiaczek ~ 3

Ostatni misiaczek powstał już przed wczoraj, nie pokazałam go od razu, bo chciałam pokazać już efekt końcowy. Pierwotnie planowałam, że misiowa rodzinka ozdobi poszewkę na poduszeczkę, ale zrezygnowałam z tego pomysłu. Z jakiego powodu nie wiem. Kobieta zmienną jest po prostu mi się odwidziało. Obrazek sam w sobie jest bardzo uroczy i chyba oprawie go po prostu w ramkę. Ozdobi ona pokoik mojego małego Łukaszka. Chyba, że wpadnie mi do głowy inny pomysł jego wykorzystania, ale jeszcze musze troszkę nad tym porozmyślać. Czy Wam tez się tak zdarza, że macie jakieś plany względem wzoru, a następnego dnia już macie zupełnie inne pomysł. Mi bardzo często. 


Misiaczek ~ 2

Wczorajszy wieczór spędziłam z tamborkiem w reku. Mężusiowi wypadła nocna służba, synuś poszedł spać. Tak mnie zauroczył Misiowaty nr 1, że czym prędzej szukałam wolnej chwili żeby dołączył do niego kolejny. Na obecna chwile na moim tamborku zamieszkały dwa misiaczki i trzy pszczoły. Ale koniec tego gadania przedstawiam Misiowatego nr 2


Misiaczek ~ 1

Witam znów zrobiłam sobie przerwę na Mulinkuje, niby nie długa, ale już troszkę się przykurzyło. Nie krzyżykowałam przez ostatnie dni wcale, nie pojawił się nawet najmniejszy krzyżyczek. Pojawiło się coś innego. Malutki, słodziutki misiaczek. Zadziało się to za sprawą szarej niteczki i kilku no może troszkę więcej niż kilku kreseczek postawionych przeze mnie na białej kanwie. Misiaczek już na wzorze mi się podobał, a po wyhaftowaniu skradł moje serce całkowicie. W planach mają powstać trzy misiaczki. A co z nimi zrobię, gdy będą już wszystkie zachowam, jako słodka tajemnicę, która oczywiście Wam zdradzę, ale w późniejszym terminie. A dziś zapoznajcie się z Misiowatym nr 1. Mam nadzieję, że w przeciągu kilku dni pojawią się kolejne. Czekajcie cierpliwie.


TUSAL 1/2015

Po raz pierwszy biorę udział w takiej zabawie. Słoiczek zrobiony. Przysiadły na nim trzy barwne motyli. Przemyciłam trochę wiosennego nastroju, bo już mam dosyć tej mglistej pogody. Raz w miesiącu każda z uczestniczek zabawy będzie pokazywać swoje „kolorowe śmieciuszki”. W ramach przypomnienia dla Was, a w szczególności dla samej siebie harmonogram Tusalowych wpisów.

20.01.2015
19.02.2015
20.03.2015
18.04.2015
18.05.2015
16.06.2015
16.07.2015
14.08.2015
13.09.2015
13.10.2015
11.11.2015
11.12.2015

Mój słoiczek wygląda tak….


Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ STYCZEŃ

STYCZEŃ


Do niedawna styczeń był po prostu pierwszym miesiącem w roku. Nic specjalnego z nim mi się nie kojarzyło. Zmieniło się to dwa lata temu. Byłam w tedy w ciąży i czekałam na przyjście na świat mojego syneczka Łukaszka. Według wyliczeń lekarza miał on się urodzić na początku lutego. Strasznie się wiercił w tym moim brzuchu. Swoja droga sporo kuksańców od niego dostałam. Jakoś czułam, że nie wytrzyma w tej ciasnocie tak długo. Nagle 18 stycznia zaczęły się skurcze i wieczorem pojechaliśmy do szpitala. No cóż pospieszył się chłopaczek i stwierdził, że chce zobaczyć mamusie i tatusia. Pośpieszył się, ale potem się nie mógł zdecydować czy na pewno tego chce. Zastanawiał się i zastanawiał. I tak po około 48 godzinach bolesnych skurczy dokładnie 20 stycznia drogą cesarskiego cięcia pojawił się na świeci mały człowieczek, który dokładnie dziś kończy 2 latka. I od tej pory styczeń jest dla mnie wyjątkowym miesiącem, w którym zmieniło się moje życie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...