Wena
wróciła jak widać, a w dużej mierze zawdzięczam to Wam. A dlaczego? Dlatego że
nawet jak jej nie mam to zaglądacie do mnie. Dziś tak króciutko i szybciutko bo
znów jestem na wsi w moim rodzinnym domku. A jak tu jestem to rozmawiamy z
babcią, chodzimy po ogrodzie i jakoś dzień mija i nie ma kiedy usiąść do
komputera. Będę nu przez półtora tygodnia wiec raczej w tym czasie na Mulinkuje
nic nowego się nie pojawi, ale postaram się regularnie odwiedzać wasze blogi. Oczywiście
wieczory poświęcę na robótki wiec po powrocie czym prędzej postaram się czymś
pochwalić.
A teraz
pragnę zaprezentować kartkę urodzinową. Powstałą ona bardzo spontanicznie. Praca
nad nią trwała około 2 dni. Jak na kartkę trochę długo. Ale od początku do końca
nie miałam na nią konkretnego planu, poza takim, że ma powstać. Zaczęłam od
małego hafciku, który przedstawia tort. Następnie to już robiłam z nią to co mi
przyszło do głowy z wykorzystaniem tych rzeczy które miałam aktualnie pod ręką.
Ale koniec gadania życzę miłego oglądania.
