Już,
jako dziecko zafascynowana byłam biżuteria, jakie miały aktorki w starych
filmach. Przepiękne wisiorki ze zdjęciami ukochanych osób, z pięknymi kwiatowymi
wzorami malowanymi na porcelanie. Malować na porcelanie nigdy nie próbowałam podejrzewam,
że sukcesów w tym bym nie miała. Biżuterie w takim stylu udało mi się zrobić za
pomocą mojego ukochanego haftu krzyżykowego. Jest to mój pierwszy wisiorek
wykonany samodzielnie. Wzór haftu prosty, haftowany dwiema nitkami. Baza, na której
haft został umieszczony pierwotnie była bazą do kabaszona.
Sal wiosenno - letni ~ 7
Już
wieczór dzieciątko, zasypia a ja padam z nóg. Jestem w trakcie poszukiwania
pracy nogi to mnie bolą niesamowicie od kilometrów, jakie robie z CV. Więc wybaczcie,
ale dziś znów króciutko. Jedno zdjęcie prezentujące kolejną odsłonę Salu
wiosenno – letniego. Szczerze nie jestem zadowolona z efektu końcowego, ale na wypruwanie
i zaczynanie od nowa nie mam ochoty, alei siły. Musi zostać jak jest.
Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej
Udało
się, dziękuje waszemu dopingowi i mojemu zaparciu. Pamiątka jest gotowa, 10 dni
przed wielkim wydarzeniem Karola. Mój mąż, jako chrzestny zadowolony, że będzie
mógł podarować coś wyjątkowego. Tym bardziej, cieszę się z uzyskanego efektu. Oczywiście
jak przy każdej pracy wykonywanej na konkretny termin były chwile zwątpienia, myśli,
„po co się deklarowałam przecież się nie wyrobię”. Było trochę pomyłek a co za
tym idzie wypruwania, było trochę plątania się nici. Zwłaszcza metalicznej, ale
o tym już pisałam. Teraz tylko zamówić dobra pogodę, żeby wiatr włosów z głowy
nie rwał jak ostatnio się dzieje na Suwalszczyźnie i wybierać się na święto
Karola.
Rąbek tajemnicy
Pamiątka
komunijna już prawie gotowa jednak na prezentacje całości musicie jeszcze troszkę
poczekać. Etap racy, o który się obawiałam jak będzie przebiegał również zakończony
powodzeniem. Uchylam rąbek tajemnicy, chodziło to o dodanie metalicznej nicy w
kolorze złota. Nić plątała się niesamowicie, sporo jej musiałam wyrzucić,
jednak podołałam.
Sal Kalendarzowo z Lizzie Kate ~ KWIECIEŃ
KWIECIEŃ
Mamy
kolejny miesiąc w kalendarzu prawie za nami. Kwiecień chyba, wszystkim w tym
roku kojarzył się z jednym, ze Świętami Wielkanocnymi. W tym roku mój synek
Łukaszek chodził ze mną i moją babcią święcić koszyczek. Chodził także w tamtym
roku jednak było to mniej świadome dla niego niż w tym. To właśnie w tegoroczne
święta widział, co wkładamy do koszyczka, że grzecznie za rączkę idziemy świecić
koszyczek. Zdaje sobie z tego sprawę, że pewnie uleci mu to z pamięci, ale cóż
będą następne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
